Menu Zamknij

Fan Bears wścieka się, że Matt Eberflus strzela na żywo na WWE Survivor Series

Bears Fan Calls For Matt Eberflus' Firing Live At WWE Survivor Series

Matt Eberflus na krawędzi

Fani Chicago Bears są znani ze swojej kreatywności. Kiedy czegoś chcą, zawsze znajdują oryginalne sposoby, aby o to poprosić. Dwa lata temu, kiedy chcieli zwolnić Matta Nagy’ego ze stanowiska głównego trenera, zaczęli skandować „Pozbądź się Nagy’a” podczas różnych wydarzeń sportowych w Chicago. Dziś Matt Eberflus znajduje się w podobnej sytuacji. Drugi sezon to prawdziwa porażka. Nie wygrał jeszcze z przeciwnikami z dywizji i przegrał nie jeden, ale dwa mecze w ciągu dwóch miesięcy po spektakularnych załamaniach w czwartej kwarcie. Kibice zobaczyli to, co chcieli zobaczyć.

W tym sezonie do rozegrania pozostało sześć meczów. Niedźwiedzie nie dały żadnych wskazówek, co zrobią w ten czy inny sposób. Nie powstrzymuje to fanów od szukania sposobów na przekazanie swojego przesłania. Pewien przedsiębiorczy człowiek postanowił wykorzystać siłę Pay-Per-View. W ubiegłą sobotę w Allstate Arena odbyło się długo oczekiwane wydarzenie Survivor Series. Podczas głównej walki Igrzysk Wojennych kamery uchwyciły mężczyznę w koszuli sędziowskiej trzymającego tabliczkę. Wiadomości nie można było przeoczyć.

„Pozbądź się Matta Eberfa-lose”

Prawie nieunikniona porażka

Matt Eberflus jest na krawędzi. Nagy nie przeżył, gdy fani zwrócili się przeciwko niemu. Fakt, że już robią to samo z Eberflusem, jest złym znakiem. Co innego, gdyby Bears mieli zwykle trudny rok. Może dałoby się to znieść. Nawet sześć zwycięstw byłoby do zaakceptowania jako niezbędny krok dla odbudowującego się zespołu. Jednak niczego w tym sezonie nie można nazwać normalnym. Miażdżący mecz otwarcia z Green Bay był najgorszym możliwym początkiem. Potem był mecz w Kansas City, gdzie wyglądali słabiej. Następnie zmarnowali przewagę 28-7 nad Denver. I wreszcie na cztery minuty przed końcem meczu wyszli na prowadzenie 26-12 z Lions.

Nic pozytywnego nie można powiedzieć o kadencji Matta Eberflusa. Zespół popełnia zbyt wiele błędów. Nie potrafią poradzić sobie z kluczowymi momentami. Trenerzy nie biorą na siebie odpowiedzialności, która na nich spada. Trudno sobie wyobrazić, jak kierownictwo zespołu mogło usprawiedliwić przyznanie mu trzeciego sezonu, skoro wyraźnie na to nie zasłużył. Tylko jedna osoba może powstrzymać zmiany. Mówi dyrektor generalny Ryan Poles. Jeśli zgodzi się umrzeć na tej skoczni, ciekawie będzie zobaczyć, czy prezes zespołu Kevin Warren na to pozwoli, czy zażąda zmian.

Źródło: www.sportsmockery.com